Przejdź do głównej zawartości

3 nowości i Astrid Lindgren.


W ciągu tych kilku dni przeczytałam parę krótkich książek z zakresu literatury dziecięcej. Postanowiłam napisać post zbiorczy :)

„Skrzat nie śpi”, Astrid Lindgren

Idealna na zimowy czas, ale nie tylko. Zauroczy zarówno młodszych, jak i starszych odbiorców. Wraz ze skrzatem, którego nie widział nigdy żaden człowiek, wędrujemy po domu i podwórzu. Odwiedzamy zwierzęta, doglądamy śpiących dzieci. Nocą jesteśmy świadkiem czegoś prawdziwie niezwykłego. Oszczędna w słowa, niczym kołysanka, przez swoją powtarzalność nasuwa skojarzenie z utworem lirycznym. 
Daje odczuć prawdziwie zimową atmosferę pełną tajemniczości. Piękne ilustracje, które dodają pewnej przytulności, nasuwają skojarzenia z klasyką ilustracji. Magiczna!




„Nietypowy Adaś”, Tom Percival

Krótka, przeurocza, barwna! :) Opowieść o chłopcu, który pewnego dnia konfrontuje się z lękiem przed byciem innym. Świetny materiał do rozmów z dziećmi na temat osobowości, talentów, pasji, inności, empatii. Pełne humoru ilustracje uzupełniają historię i dodają jej uroku. Zakończenie jest rozczulające, jednak ucieszyłoby mnie wyraźniejsze zaznaczenie faktu, iż każdy jest na swój sposób wyjątkowy.



„Na zawsze przyjaciele”, Przemysław Wechterowicz, Emilia Dziubak

To książka, na którą z niecierpliwością czekałam. Widziałam ilustracje wstawiane przez Emilię Dziubak i byłam zachwycona. I na szczęście to, jak zawsze, było wspaniałe! Oprawa graficzna jest magiczna, niezwykła. Niestety sama opowieść jest rozczarowująca. Miałam wrażenie, że autor miał kłopot ze stworzeniem opowieści dla dzieci, powtarzalność przeszkadza. Zachowanie bohaterów wydaje się nielogiczne, a zakończenie, które miało być magiczne, jest nieco absurdalne. Tej książce prawdopodobnie poświęcę całą, oddzielną recenzję. 



"Balbina i Bambak. Pralka w lesie", Jacek Frąś  

Nie podzielam zachwytu wielu czytelników, którzy jakiś czas temu rozpisywali się na temat zalet tej książki. Jest pomysłowa, ponieważ zaznajamia nas z przeuroczymi stworzeniami - Bambakami. Uwielbiam tworzenie zupełnie nowych postaci, stworzeń, które mają swoje uniwersum. Strona graficzna jest interesująca. Książka posiada jednak duży mankament - pomysł "kąpania się" dzieci i Bambaków w pralce. Mimo zapisu ostrzeżenia od autora przestrzegającego czytelników przed takim pomysłem, jest to niestety dla mnie niedopuszczalne, bo dziecko najlepiej zapamięta przecież to, co dzieje się w opowieści. Sama historia także nie jest szczególnie interesująca, a coś, co nazwać można twistem fabularnym jest średnio udane. 



Czytaliście już te książki? :) 


Komentarze

  1. Nietypowy Adaś już czeka na mojego Malucha. A Skrzat nie śpi, faktycznie graficznie urzeka - ale dorosłego, nie jestem pewny, czy dzieci podzielają to stanowisko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam, że piszę tak późno. Fantastycznie! :) I jak, Maluchowi przypadła do gustu ta książka? Co do "Skrzat nie śpi" także nie jestem pewna, czy dzieci będą aż tak urzeczone, bo jednak czuć tutaj ten klasyczny, magiczny rysunek, który dla nas, dorosły, niesie ze sobą więcej wspomnień i uczuciowości :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Wszyscy wiedzą"... jak zakończy się film

Asghar Farhadi to reżyser, na którego filmy zawsze czekam – mimo tego, że czasami rozczarowywały. Na czym polega magia twórczości tego irańskiego reżysera? Przede wszystkim na bliskości bohaterów, intymnej więzi z widzami, wkraczaniu w świat prawdziwych emocji, graniu na subtelnościach. Wiadomość o jego najnowszym filmie, w którym zagrać mają Penelope Cruz (Vanilla Sky, Blow, Kochając Pabla, nienawidząc Escobara), Javier Bardem (To nie jest kraj dla starych ludzi, Biutiful, mother!), Barbara Lennie (Contratiempo, Skóra, w której żyję), Inma Cuesta (Krwawe gody, Julieta) Ricardo Darin (Sekret jej oczu), ucieszyła mnie ogromnie. Czekałam na ten seans z niecierpliwością. Zachwycił czy zawiódł? Trzeba zaznaczyć, że w całym tym filmie nadal Farhadiego czuć – całe szczęście. Klimat ten nie jest tak odczuwalny jak w innych jego filmach, kręconych w Iranie, jednak znana nam już atmosfera unosi się gdzieniegdzie. Tempo rozwoju akcji jest wolne, pozwala nam rozejrzeć się po świecie, obserwować …

Lazzaro Felice

Kiedy oglądałam ten film przychodziło mi na myśl mnóstwo skojarzeń. Myślałam też o tym, że kino włoskie niewątpliwe ulega przeobrażeniom. Co jakiś czas przypominał mi się Marcello z „Dogmana”, który tak jak Lazzaro płynął przez świat, eksplorował go w jakimś stopniu biernie. Po seansie wiedziałam, że aż roi się tu od znaczeń, więc nie jest to film, który ogląda się jeden raz. Mimo tego, iż seans bywa niekiedy nieco wyczerpujący, po obejrzeniu filmu chciałam obejrzeć go jeszcze raz, aby spojrzeć na niego innymi oczami, po zrozumieniu już pewnych symboli. Jest tu wiele do przeanalizowania. Film zaczyna się dość niepozornie. Wkraczamy w świat ubogiej rodziny mieszkającej na wsi. Dostrzegamy ich pracę, zwyczaje, rozrywki, tradycje. Niczym świetlista postać od samego początku przewija się między nimi milczący młodzieniec - Lazzaro. Ze swoimi szeroko otwartymi oczyma przygląda się światu, który przecież tak dobrze zna, jakby widział go pierwszy raz w życiu. Wydaje się tkwić w nieustannym, l…

"Żona". Będzie gorzko!

Choć wielu z pewnością najnowszy film Bjorna Runge’a się spodobał, mnie niestety rozczarował i to w jeden z najgorszych sposobów - oszukując. Wprowadzeni w świat rzeczywistości filmowej poznajemy starsze małżeństwo. Od początku jednak daje się wyczuć, że „coś tu jest nie tak”. A co jest nie tak, wyczuwamy bardzo szybko. Jest to właśnie największy mankament filmu – schematyczność. Od fabuły po portrety charakterologiczne postaci – wszystko tak znane i ograne, że aż na każdym kroku drażniące. Kreacje bohaterów są wręcz skrojone na miarę stereotypów znanych nam z literatury czy kinematografii. Nie ma tu miejsca na zaskoczenia. Każda cecha wybrzmiewa w 200%, co sprawia, że bohaterowie są jako ludzie zupełnie niewiarygodni. Są wręcz tekturowymi karykaturami. Zahukany i pełen kompleksów syn mówi i zachowuje się tylko podkreślając ten element swego charakteru i życiorysu. Towarzyski i podziwiany przez ludzi ojciec na każdym kroku uśmiecha się wesoło i sypie anegdotami. Ojciec w latach wcześn…